63. Zaległe/zalegające tematy…

      Dopiero co pisałam, że marzę o tym, by trochę zwolnić, odpocząć, a już zaczynam narzekać… Mniejsza ilość zajęć, luźniejszy tryb codziennych dni sprawiają, że rzeczywiście mam więcej wolnego czasu, ale w tym właśnie czasie dopada mnie to, co wcześniej nie mogło dojść do głosu, co nie przebijało się przez mur obowiązków, gonitwy i wiecznej gotowości do działania. Po pierwsze mój organizm zaczyna pokazywać jak bardzo go nadwyrężałam i… nie szanowałam (nie było kiedy ani jak zajmować się takimi „drobiazgami”, a teraz to wszystko się na mnie mści…). Po drugie – i to dużo gorsze – uświadamiam sobie, że w walce z chorobą Hani bardzo szybko przeszłam do przeróżnych działań, spychając na drugi (a nawet dalszy) plan całą sferę emocji związanych z tą sytuacją. No i mam za swoje. Teraz mnie to właśnie dopada, sprawiając, że gdy tylko oglądam wcześniejsze zdjęcia czy filmiki Haneczki albo gdy myślę o tym, co działo się z nami jeszcze rok temu – nie mogę powstrzymać się od łez… Nawet trudno mi w tej chwili o tym mówić, bo jakoś mnie dusi… Oj, nie przerobiłam tematu, nie uporałam się z tym jak należy. Owszem – przyjęłam do wiadomości diagnozę Hanusi i odnalazłam się w naszej nowej sytuacji życiowej, ale to wcale nie oznacza, że się z tym wszystkim pogodziłam. Ciągle jest we mnie lęk o zdrowie Hani, o to, by jej stan się nie pogorszył, a gdy cokolwiek złego się z nią dzieje – ścina mnie z nóg. Ostatnio zauważyłam, że Hania zaczyna mieć trudności z przełykaniem śliny i pokarmów – Spinraza świetnie działa i usprawnia mięśnie szkieletowe, ale już te odpowiedzialne za przełykanie i oddychanie – niekoniecznie. Może to kwestia ząbkowania i okresowego zwiększonego wydzielania śliny, a może niestety jest to postęp choroby i trzeba będzie powoli godzić się z myślą, że nie na wszystko mamy wpływ i pewnych spraw nie da się uniknąć… I znowu mnie dusi, i znowu łzy w oczach… Oj chwilami jest naprawdę ciężko…

Reklamy

4 myśli na temat “63. Zaległe/zalegające tematy…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s