62. Małe marzenie.

     Wreszcie jest szansa, że trochę zwolnimy, a ja złapię odrobinę oddechu – w końcu są wakacje 🙂 Skończyłyśmy turnusik rehabilitacyjny i wracamy do naszego starego rytmu. Oczywiście Hania ma zajęcia z fizjoterapeutą każdego dnia (poza niedzielą), ale  to już w domu i  nie musimy co rano startować z całym majdanem do Centrum Zdrowia Dziecka, a to jednak dla mnie robi dużą różnicę. Mogę na spokojnie zająć się pozostałymi dzieciakami no i oczywiście domem…  Mam nadzieję, że wkrótce uda się nam na trochę wyjechać i naprawdę odpocząć, bo czuję, że „ciągnę” już ostatkiem sił, muszę „przewietrzyć” głowę i doładować baterie 😉 W ubiegłym roku nigdzie nie wyjeżdżaliśmy, bo ciągle czekaliśmy na rozpoczęcie leczenia Hanusi, a od sierpnia byłyśmy już stałymi gośćmi w szpitalu… Po raz pierwszy w życiu nie byłam nad moim ukochanym morzem, ale w tym roku zamierzam to nadrobić! Nie musi być upalnie – bo i tak nie będę miała jak poleżeć, ale marzę o tym, by pospacerować brzegiem morza, mocząc stopy i słuchając szumu fal… Bardzo mi tego brakuje… Mam nadzieję, że już niedługo się spełni to marzenie, bo widzę, że coraz mniej pożytku ze mnie, „zużyłam się”  trochę i bardzo potrzebuję odpoczynku, nawet takiego trochę oszukanego, bo będzie to odpoczynek z trójką dzieci przy nodze, ale jednak poza domem.  Trzymajcie kciuki, by się spełniło 🙂

 

IMG_20180616_135241.jpg

     Zdjęcie zrobione przez p. Marzenkę Baran (SP Glinianka) – dziękujemy 🙂

Reklamy

5 myśli na temat “62. Małe marzenie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s