59. A to niespodzianka…

     Planowałam, że kolejny wpis będzie z naszego pobytu w szpitalu, ale ponieważ Hanusia uwielbia nas zaskakiwać – muszę zmienić plany. Tym razem mamy mega niespodziankę!!! Od dwóch dni Hania sama siedzi 🙂 🙂 🙂 Jeszcze trochę niepewnie, jakby sama nie wierzyła, że potrafi, ale rzeczywiście SIEDZI. Bez żadnych podpórek w postaci poduszek czy wałków! To siedzenie obecnie nie przekracza minuty, ale ćwiczymy i wiem, że z czasem będzie jeszcze lepiej. To niesamowity postęp! Pierwszy raz, gdy się udało – płakałam i śmiałam się jednocześnie, nie mogłam uwierzyć w to co widzę. Hani tak bardzo spodobała się ta nowa umiejętność, że chciała ją powtarzać wielokrotnie, nawet nie podpierając się rękoma! Mała spryciara 😉 Zdecydowanie znowu ma „przypływ mocy” i to na kilka dni przed podaniem kolejnej dawki leku. Cudownie!!! Uwielbiam takie niespodzianki 🙂

Reklamy

5 myśli na temat “59. A to niespodzianka…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s