30. Vigo, po raz pierwszy :)

       W tym tygodniu mieliśmy kolejną ciekawą przygodę, na którą od dawna czekaliśmy. Byliśmy w pracowni Vigo i zamówiliśmy dla Haneczki gorset i ortezy. Cała wizyta trwała 2,5 godziny, Hanka była „przemaglowana” w lewo i prawo 🙂 Cały proces był dość skomplikowany – najpierw analiza zdjęć rtg kręgosłupa, potem milion pomiarów, gipsowanie korpusu i stópek, a to dopiero pierwsza, wstępna wizyta… Hania jak zwykle dzielnie zniosła cały proces, popłakała jedynie przez kilka chwil, gdy gipsowy „pancerz” musiał na niej zastygnąć. Wybrałyśmy wzór na gorset i ortezy – różowe kwiatki na białym tle. Będzie mega dziewczyński 😉 Hania miała obstawę jak prawdziwa królowa – byli z nami nasi rehabilitanci (dwoje), ortotycy z Vigo (też dwoje) i oczywiście my, rodzice (też dwoje :)). Tyle ludzi do jednego małego dziecka 😉 Wszystko odbyło się bardzo profesjonalnie i w przesympatycznej atmosferze. Teraz czekamy miesiąc i jedziemy na przymiarki – już się nie mogę doczekać. Jestem mało cierpliwa, bardzo bym chciała, by Hania już miała ten gorsecik, a wtedy byśmy mogli kupić jej specjalistyczne krzesełko ortopedyczne i nasza córeczka wreszcie by mogła bezpiecznie siedzieć z nami przy jednym stole. To dopiero będzie wydarzenie!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s